czwartek, 28 marca 2013


"Miłość to jest takie coś, czego nie ma. To takie coś, co sprawia, że nie ma litości... To tak jakby budować dom i palić wszystko wokół... Miłość to jest słuchanie pod drzwiami, czy to jej buty tak skrzypią po schodach, miłość jest wtedy, jak do czterdziestoletniej kobiety wciąż mówisz 'Moja Maleńka' i kiedy patrzysz jak ona je, a sam nie możesz nic przełknąć... Wtedy, kiedy nie zaśniesz, zanim nie dotkniesz jej brzucha... Wtedy, kiedy stoicie pod drzewem, a ty marzysz, żeby się przewróciło, bo będziesz mógł ją osłonić..."


ja mam swoją definicję miłości.... P.J.


poniedziałek, 25 marca 2013

Nie wolno się bać, strach zabija duszę.
Strach to mała śmierć, a wielkie unicestwienie.


Potwornie się boję. że to wszystko się skończy. że ucieknę ja, albo Ty. że nie damy rady. że z głupoty stracimy to co przyszło tak łatwo, a nad czym pracujemy . boję się to wszystko minie tak szybko jak przyszło. ludzie mają tendencję do tracenia siebie z oczu. 

Ale najbardziej się boję, że możesz być tylko moim marzeniem.

czwartek, 21 marca 2013

Dla niego tęsknota oznaczała dotkliwy brak kogoś – nigdy „czegoś” – związany z tym niepokój, niespełnienie, nerwowość, czasami bezsenność i ogólne poczucie niepełności w życiu.

ale wiesz, że już dzisiaj czwartek? czas powrotu do domu. 

czwartek, 21 lutego 2013

Wydaje mi się, że to brak wiary w siebie budzi zazdrość o drugiego człowieka. a przecież jak kocha to nie zdradzi. jak kocha to nie odejdzie. jak kocha to nie skrzywdzi.

środa, 13 lutego 2013

W walentynki walimy w tynki?
tak, słyszałam takie powiedzenie od kogoś ważnego. chyba nigdy nie spędzałam walentynek wspólnie, taki tam kolejny wspólny pierwszy raz. bo wszystko jest takie pierwsze. takie... jak nigdy dotąd. po walentynkach kolejny big day, a po nim kolejny. taki tydzień chyba. a może coś, co dla innych jest zwyczajne, dla nas jest BIG.

http://www.youtube.com/watch?v=TVuSY7--7Sw

miszmaszin